Wczoraj wieczorkiem "upiekłyśmy" z Emilką takie oto niejadalne,
acz bardzo apetycznie wyglądające, muffinki :)
Ja kleiłam i kremowałam a Emisia zdobiła babeczki kolorowymi "cukiereczkami"
Może zawisną na choince a może zostaną na paterze- zobaczymy,
dopiero zaczynam dekorować dom na święta :)
Jutro porządki i pierniczenie :)
Do wykonania babeczek potrzebujemy bombki, papilotki, klej na gorąco, drobne koraliki i cekinki w wybranym kolorze. Krem to pasta strukturalna kupiona w Lidlu, nakładana szprycką do tortów.
Na świeżo nałożony krem sypiemy koraliki i odkładamy na noc do wyschnięcia
- następnego dnia można już ozdobić wstążeczkami.
Częstujcie się :)
Miłego dnia :)