Powoli zaczynam dekorować dom w świąteczne drobiazgi- chyba już można :)
Piękna zima nastraja świątecznie, za dwa dni Mikołaj ...
Na drzwiach zawisł wianek, z kraciastymi serduchami i konikiem na biegunach ...
Mam nadzieje, że ptaki nie polubią go tak jak
tego z muchomorkami -zapamiętale go atakowały i wydziobały w nim wielkie dziury :))

Tylko tyle na dziś -nadal kaszlę jak gruźlik i coś oklapłam ... ale nic to, będzie dobrze :)
Udanego, sobotniego wieczoru :*